Myśleliście, że się szybko poddamy? Że znajdziemy trzy sobowtóry znanych postaci śmigające po boiskach w RPA i wymiękniemy? Ha ha ha! Tak się śmiejemy prościutko w twarze niedowiarków! Ciągle mamy nowe pomysły, zaczynamy się nawet obawiać, że ten festiwal spostrzegawczości nie skończy się nigdy! Widzimy sobowtóry wszędzie – na jawie i we śnie, na spacerze w parku, w telewizji, barze, nad talerzem zupy ogórkowej! Poniżej macie zdjęcia-dowody. Na Mundialu grał, bo już nie gra, Jar Jar Binks z “Gwiezdnych wojen”, którego udawał Carl Medjani z Algierii:
Wciąż jest tam Joker, wiecie, ten dobry kumpel Batmana, którego kapitalnie gra Lukas Podolski, kiedyś Polak, teraz Niemiec. Ten uśmiech…

Był jeszcze reprezentant Włoch Angelo Palombo. Tylko, że z nim mamy problem, bo przypomina Kota z Cheshire z “Alicji w krainie czarów“:
i Bruce’a, rekina z “Gdzie jest Nemo?”:
Musicie pomóc!


