Już za tydzień druga runda wyborów prezydenckich. Polskie gwiazdy przekonują w filmach reklamowych, jak ważny jest każdy głos.
Najnowsza zachęcająca do głosowania reklamówka oparta jest na najlepszych wzorcach, czyli serii filmików przygotowanych przez największe gwiazdy Hollywood przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych:
Twórcy polskiej wersji najwyraźniej uznali, że hasło “Nie głosuj!” może zostać zrozumiane dosłownie. W związku z tym postawili na starą, dobrą aluzję seksualną i przygotowali coś takiego… Czytaj dalej »
“Czy Alicja Bachleda-Curuś wkrótce dołączy do grona największych hollywoodzkich gwiazd?” – pyta Fakt. Odpowiadamy – nie. Przecież nie ma nawet nad czym dumać. Jest tylko zwykła Klasyka Gdybania.
Co musi być w dobrym tytule? Znane nazwisko plus jakaś sensacyjna zapowiedź zachęcająca do kliknięcia/przeczytania. O to pierwsze prosto, o drugie – dużo trudniej. A pisać o czymś trzeba. Wtedy na horyzoncie pojawia się Dobrze Poinformowana Osoba…
– Colin nie chce, by matka jego dziecka z malutkim synkiem jeździła na nie wiadomo jakie plany filmowe – mówi Faktowi dobrze poinformowana osoba.Dlatego aktor zadziałał od razu. Za jego namową wszyscy agenci, którzy zajmują się jego sprawami zawodowymi, wzięli również pod swoje skrzydła Alicję Bachledę-Curuś.
I już można gdybać o czymś, co może ma miejsce, a może i nie
Trwa seria zwycięstw celebrytów z plotkarskimi mediami żądnymi sensacji (choćby i tymi wyssanymi z palca). Po przekonującym zwycięstwie Maxa Kolonkow potyczce z Faktem, w walce wieczoru zmierzyli się Tomasz Kammel (czerwony narożnik) oraz Grupa o2, do której należy serwis Pudelek.pl (niebieski narożnik).
Pierwszy cios zadał Pudelek.pl, rzucając w stronę prezentera oskarżenie o to, że nie udzielił pomocy umierającej kobiecie. Garda Kammela była szczelna. Przyjął uderzenie na adwokackie rękawice i wyprowadził zabójczy kontratak – skierował do sądu sprawę o naruszenie dóbr osobistych.
Ostatnie rundy należały już tylko i wyłącznie do Kammela, a werdykt był jednogłośny. Sędzia pojedynku nakazał przeproszenie prezentera w serwisach Pudelek.pl, Lansik.pl oraz w Gazecie Wyborczej i tygodniku Na żywo. Dodatkowo spółka o2 ma przelać na jego konto 40 tys. zł. odszkodowania.
Werdykt nie jest prawomocny. Póki co nie wiadomo, czy pudel wstanie z desek i złoży odwołanie. Poczekamy, zobaczymy.
Słynny hollywoodzki aktor Bruce Willis gościł w ostatnich dniach w Polsce. Został zaproszony przez producenta wódki Sobieski, której to został twarzą i główną atrakcją wszelkich akcji marketingowych. Bruce odwiedził gorzelnię w Czarnym Lesie, destylarnię w Starogardzie Gdańskim, a także pojawił się na konferencji prasowej w Warszawie. A wieczorem bawił się w towarzystwie polskich gwiazd na imprezie Bruce Willis The Perfect Party.
Jako że z natury jesteśmy leniwi – uznaliśmy, że prędzej będzie, jeśli napiszemy o tym, kogo z polskich gwiazd zabrakło na tej imprezie.
Ci, którzy nas znają, wiedzą że leży nam na sercu życie i zdrowie gwiazd polskiego show-biznesu. Musimy mieć przecież o kim pisać… Dlatego przeraziliśmy się nie na żarty, biorąc do ręki najnowszy numer periodyku Gwiazdy mówią…
Co spowodowało nasze przerażenie? Groźnie brzmiący tytuł, który znaleźliśmy już na trzeciej stronie: “Uran namiesza w życiu Figury”. Sprawa brzmiała poważnie, więc czym prędzej wzięliśmy się za czytanie ciągu dalszego. Na szczęście szybko się uspokoiliśmy…
Nadszedł czas na wielkie zmiany w życiu Katarzyny Figury – przeczytaliśmy. – Na jej Słońce działa teraz Uran, planeta niezależności i nagłych zmian.
Uff, to tylko horoskop. Baliśmy się, że coś znacznie gorszego.
Polskie drogi, jakie są – każdy widzi. Choć ostatnio bardzo zmniejszyła się liczba dziur, którymi są usłane (małe dziury w wielu miejscach połączyły się w jedną dużą dziurę), to jednak wciąż daleko im do doskonałości. Reporterzy portalu wp.pl zapytali Huberta Urbańskiego, jakie jest jego zdanie w ich temacie.
Prowadzący “Milionerów” rozpoczął swoją wypowiedź niezbyt fortunnie:
- Jest takie powiedzenie, że nie ma złych dróg, tylko wina brak.
Już mieliśmy na końcu języka gotowe żarty zahaczające o Tomasza Stockingera, ale zanim zdążyliśmy ubrać je w słowa, Urbański dołożył do pieca:
- Poważnie mówiąc: drogi w Polsce są do d..y.
Pointa, która przychodzi nam do głowy nie nadaje się do publikacji. Ale uwierzcie – jest bardzo śmieszna!