Będąc wielkimi fanami pozytywnie zakręconych ludzi, doceniamy ich pomysłowość i uważamy, że zasługują na naszą uwagę. I tak właśnie jest z piłkarzami, którzy w wyszukany sposób świętują zdobycie bramki, prezentując tzw. cieszynki.
Cieszynki to dość powszechnie stosowany piłkarski zwyczaj, który urozmaica piłkarskie spotkanie. Prekursorem i głównym animatorem cieszynek w Polsce był swego czasu w Odrze Wodzisław Piotr Rocki. Był dopóki ktoś mądry uznał, że cieszynka obraża drużynę, która straciła bramkę, a popularnemu Rocky’emu odechciało się fikuśnych celebracji.
Na szczęście są jeszcze tacy piłkarze, którzy potrafią okazać spontanicznie swoją radość. Spójrzcie na tych chłopaków z dalekiej Islandii. To Halldor Orri i Johann Laxdal (plus koledzy z zespołu) w meczu pomiędzy drużynami Stjarnan i Fylkir cieszący się po zdobyciu w dogrywce gola przesądzającego o zwycięstwie ich drużyny.
Źródło: youtube.com